Integracja ERP z magazynem
Synchronizacja stanów, przyjęć i wydań, obsługa jednostek i partii, uzgodnienie różnic inwentaryzacyjnych.
Łączymy magazyn, księgowość, sklep i CRM tak, żeby dane wędrowały same – bez eksportów do arkusza i ręcznego wklejania.
Usługi
Synchronizacja stanów, przyjęć i wydań, obsługa jednostek i partii, uzgodnienie różnic inwentaryzacyjnych.
Ceny, dostępność i zamówienia w jedną stronę, statusy wysyłek w drugą – z kolejką na wypadek awarii łącza.
Kontrahenci, faktury i płatności w jednym miejscu, bez podwójnego zakładania kart klientów.
Pliki EDI, arkusze od dostawców i zamówienia mailem sprowadzone do jednego, przewidywalnego formatu.
Projekt i wykonanie API dla systemów, które go nie mają, wraz z dokumentacją i limitami ruchu.
Widok, ile rekordów przeszło i co się zatrzymało, z powiadomieniem do człowieka odpowiedzialnego za proces.
Jak pracujemy
Kto, co i w którym systemie wpisuje dzisiaj – z pomiarem czasu i liczby błędów.
Format, kierunek i częstotliwość wymiany danych oraz obsługa sytuacji wyjątkowych.
Praca na kopii danych, testy przypadków brzegowych, akceptacja przez zespół klienta.
Wdrożenie z planem wycofania, potem podgląd przepływów i reakcja na zatrzymania.
Częste pytania
Prawie zawsze – pytanie brzmi, jakim kosztem. Jeśli system ma API, jest prosto; jeśli nie, zostaje wymiana plikami albo praca na bazie danych. Po analizie mówimy wprost, który wariant wchodzi w grę.
Pojedynczy przepływ to zwykle od dwóch do sześciu tygodni razem z testami. Przebudowa całej wymiany danych trwa miesiącami, dlatego dzielimy ją na etapy.
Nie powinna. Pracujemy na kopii, a uruchomienie planujemy poza godzinami pracy, z możliwością powrotu do poprzedniego stanu.
Umowa serwisowa obejmuje dostosowanie do zmian po stronie dostawców. Bez niej wycenimy to jako osobne zlecenie.
Integracja przenosi to, co dostaje. Dlatego w projekcie ustalamy reguły walidacji i miejsce, w którym błędne rekordy czekają na człowieka, zamiast wjeżdżać dalej.
Tak, wraz z dokumentacją. Chcemy być wybierani za jakość pracy, a nie dlatego, że nikt inny nie może tego przejąć.